Pure Farming – warto grać?

pure

Pure Farming ma za cel podbić rynek gier rolniczych. Sprawdzilam, jakie ma szanse. 

Polski Techland (we współprace ze studiem Ice Flames) rzucił rękawicę monopoliście. Ruch odważny, ale to odważnych świat należy, tak? I W ten oto sposób Farming Simulator ma konkurencję. Pytanie, czy Pure Farming może mu zagrozić?

Od razu uprzedzam: nie występuję tu jako gamer. Zarówno w Pure Farming jak i Farming Simulator bawiłam się przez jakiś czas. Chciałam sprawdzić, jakiej rozrywki dostarcza pierwszy i skąd popularność drugiego tytułu. Skupię się dzisiaj na opisie, nie porównaniach. Zatem od początku.

Co znajdziemy w Pure Farming?

W spadku po dziadku otrzymujesz farmę i… dług. Musisz tak zarządzać zyskami i wydatkami, aby go spłacić.  Zbierasz plony, powiększasz gospodarstwo, naprawiasz, zmieniasz i kupujesz maszyny, pozyskujesz środki na kolejne inwestycje. Rozwijasz się. Możesz kupić ciągniki, pługi, pickupy i kombajny. Wszystko, czego potrzebujesz do prowadzenia farmy. Do dyspozycji masz cztery mapy: Montanę w Stanach zjednoczonych (największa ze wszystkich), Kolumbię (będziesz tam uprawiać kawę i konopię) Włochy (oliwki i winogrono) oraz Japonię (wiśnie i ryż). Ekstrasem są Niemcy i hodowla owiec.

Do tego producent oferuje trzy tryby gry:

  1. Moja Pierwsza Farma
    etap wprowadzający, który poprzez wykonanie najważniejszych prac, pozwoli ci się wdrożyć w system gry i zasady jej funkcjonowanie
  2. Wyzwania
    20 scenariuszy, po 60 minut na każdy. Musisz mierzyć się przeróżnymi wyzwaniami jak np. pożar lub susza
  3. Tryb Swobodny
    jak sama nazwa wskazuje, robisz co chcesz, oczywiście w ramach funkcjonalności gry

 

pure

 

Na co zwrócić uwagę

Widać dbałość o komfort gry użytkownika. Wszystkie dostępne maszyny są licencjonowane. Od pierwszego trybu jest prowadzony tak, aby zatrzymać jego zainteresowanie i sensowanie wprowadzić w zasady. Zdecydowanie zaletą gry są różne mapy i możliwość pracy w odmiennym środowisku. Sposób uprawy w Japonii znacznie różni się od tego w Montanie. Fajnie jest móc sprawdzić się w każdym nich. Dodatkowo, możemy sami przekonać się, jak pracuje sadzarka do ryżu czy  kombajn do konopii przemysłowych. W naszym kraju, co mnie nie dziwi, pojawia się bardzo często pytanie o to, dlaczego nie ma mapy Polski. Słuszna uwaga. Z tego, co deklaruje Techland, prace nad jej dodaniem trawają. Czekamy zatem!

Kolejną kwestią, na którą szybko zwraca się uwagę to park maszynowy. Obecnie mamy do dyspozycji cztery marki ciągników. I tu ponownie, producent deklaruje, że trwają intensywne rozmowy nad pdostarczeniem kolejnych marek. Prawdopodobnnie już niebawem zobaczymy nowe traktory, kombajny i sprzęt rolniczy. Jeśli miałabym się doczepić do jednej rzeczy na koniec… Dlaczego operatora mogę ubrać w dowolną koszulę i kapelusz, a nie mogę wybrać operatora kobiety?! Cieszy mnie to, że planowo ta kwestia również będzie zmieniona.  Ciekawe zaś jest to, że twoja postać rozwija się w czasie trwania gry. Mając więcej umiejętności, potrafisz więcej, zarabiasz lepszą kasę. To może motywować.

 

Podsumowując

 

Przed Pure Farmingiem niezwykle ciężkie zadanie. Stanąl w konkury z najpopularniejszym symulatorem rolniczym na świecie. W związku z tym oczekiwania wobec gry Techlandu są ogromne. Aby zachwycić graczy, ma być nie tylko tak dobry, ale często lepszy niż to, co znane. Z tego też powodu zbiera cęgi za wszystkie niedociągnięcia (naturalne jednak dla pierwszej edycji gry), ale też za to, czego użytkownicy poprostu sobie życzą, bo mogą. ;)

Jestem pewna, że pozytywnym sygnałem jest próba przełamania monopolu (de facto nie tylko w wykonaniu Techlandu) i to na wysokim, pod kątem zamyslu i wykonania, poziomie. Z mojej perspektywy – gra jest ciekawa. Uważam, ze warto dać Pure Farmingowi szansę i będzie to bardzo sensownie spędzony czas.

Gra jest dostępna na PC oraz na konsolach PlayStation 4 i Xbox One.

Tryb gry: single player

zet