John Deere – potęga od pługa do kombajnu budowana

Niewiele firm ma tak dużą rozpoznawalność. Skaczący jeleń na zielonym tle znany jest od Chin po Meksyk. Z logo John Deere’a powstają nie tylko maszyny ale też meble, ubrania, naczynia, zabawki. Jak się buduję światową potęgę?

Firma, która obecnie zatrudnia 59 tysięcy pracowników w 36 krajach świata, wystartowała od pługa wykonanego przez jednego człowieka. Do dzisiaj jego nazwisko stanowi nazwisko najbardziej rozpoznawalnej marki maszyn rolniczych. John Deere, bo o nim mowa, stworzył firmę nie przypuszczając, że daje początek światowemu koncernowi.

John Deere. Źródło: Deere.pl

John Deere. Źródło: Deere.pl

Jan Jeleń

Tak mówilibyśmy na niego, gdyby pochodził z kraju nad Wisłą. Urodził się w 1804 roku w stanie Illonis (USA). Szybko zorientował się, co chce robić w przyszłości. Przeszedł czteroletnią praktykę kowalską i założył własny biznes. Nie odniósł spodziewanego sukcesu więc sprzedał go i przeniósł się do Grand Detour. Tam, z powodu braku specjalistów w kowalstwie, odnalazł się znakomicie. Uważnie przyglądał się pracy w rolnictwie – gleba w Grand Detour była ciężka i lepka, stare pługi nie dawały jej rady. John intensywnie myślał, jak mógłby pomóc rolnikom.

Gdzie szabla, gdzie pług

Pierwsze liczące się narzędzie powstało w 1837 roku, kiedy John zaprojektował swój pierwszy pług. Użył do tego złamanego ostrza szabli! Widząc potencjał w swoim biznesie, w 1848 roku przeniósł jej siedzibę do do Moline. Miasto nad rzeką Missisipi ułatwiało transport. Firma nazywała się wtedy jeszcze Deere, Tate & Gould. Sprzedaż pługów nabrała tempa (10 tysięcy sztuk sprzedanych w 1855 roku). Kolejne ważne zmiany przyszły w roku 1968. Oficjalnie powstała wtedy spółka Deere&Company, składając w jedną, wszystkie do tej pory istniejące. John i jego syn Charles (który od 16 roku życia pracował tam jako księgowy) posiadali 65 proc. udziałów. Syn praktycznie zarządza całością, choć ojciec nie rezygnuje z tytułu prezesa.

Pług Sulky. Źródło:blog.machinefinder.com

Pług Gilpin Sulky. Źródło:blog.machinefinder.com

Przełomowe narzędzie

W 1969 roku powstaje pierwsze, częściowo niezależne przedstawicielstwo – Deere, Mansur & Co. Stanowiło ono podwaliny do współczesnych przedstawicielstw regionalnych. Kilka lat później, w 1875,  pracownik firmy, Gilplin Moore tworzy Gilpin Sulky. Pług zmienił pracą na roli – od teraz farmer nie musiał już chodzić za pługiem, mógł spokojnie na nim usiąść. Ten produkt był najlepiej sprzedającym się w całej XIX wiecznej historii firmy. Dwa lata później firma doczekała się oficjalnego logo (choć nieoficjalnie używano go już od trzech lat), które w pierwszej wersji przedstawia jelenia afrykańskiego, skaczącego przez pień drzewa. Później jelenia zmodyfikowano wirginijskiego, czyli takiego, który występuje w Stanach i dodano hasło “Znak firmowy potwierdzający jakość rozsławioną przez znakomite narzędzia”.

JOHN DEERE

Sprzedajemy wszystko, oprócz firmy

W latach 80-tych XIX wieku znacznie powiększono ofertę produktów John Deere. Od tej pory można było kupić także wozy konne, później powozy, sadzarki do kukurydzy i pługi wieloskibkowe pracujące z ciągnikami (JD nie miał jeszcze wtedy w ofercie traktorów). Najlepiej sprzedawały się zaś nadal pługi, a obok nich kultywatory, radła i brony. Mimo to, w 1890 roku zarząd spółki chciał sprzedać firmę. Na szczęście, do transakcji finalnie nie doszło.

big-waterloo-boy-e1360708498647

Waterloo Boy w 1918 roku. Źródło: blog.machinefinder.com

 

Kupić traktor, sprzedać traktor 

Firma choć nie sprzedana, wymagała gruntownej reorganizacji. Na początku XX wieku skonsolidowano wszystkie zakłady i filie. W 1912 John Deere wchodzi na giełdę. Posiada już wtedy 11 zakładów produkcyjnych w USA i jeden w Kanadzie. Ważnym rokiem jest na pewno 1918, kiedy John Deere kupuje Waterloo Boy’a. W tym czasie ciągniki stają się najważniejszym produktem w ofercie firmy. W tym samym roku sprzedaje 5634 sztuk maszyn.

Koniec złotego wieku

John Deere mimo, że rozwijał się prężnie, nie zdołał uniknąć załamania, które dotknęło całą amerykańską gospodarkę w latach 20-tych ubiegłego wieku (w kryzysie nawet Generals Motors rezygnuje z produkcji cięgników). Firmą targają masowe strajki, pensje zostają zmniejszone o 10 proc. a sprzedaż z 5045 spada do kryzysowych 79 sztuk! Jednym jasnym punktem tamtych czasów był pierwszy ciągnik z logo John Deere zbudowany w Waterloo – dwucylindrowy model “D”. Dwa lata później ruszają prace nad ciągnikiem GP (użytku ogólnego), za kolejne dwa pierwszy kombajn – John Deere nr 2.

Maszyny (z)dominują ofertę

"GP" Wide-Tread rok 1929. Źródło: Pinterest.

“GP” Wide-Tread rok 1929. Źródło: Pinterest.

Firma mocno rozkręca się w poszerzaniu swojej oferty o ciągniki rolnicze i kombajny. Rok po nr 2, na rynku pojawia się nr 1 – mniejszy i popularniejszy. Po nich John Deere,  ku uciesze rolników, produkował kombajny zdecydowanie mniejsze. W 1929 wychodzi w końcu traktor GP Wide-Tread. Pierwsza trójkołowa maszyna z logo JD. Pozycję John Deer’a jeszcze mocniej wzmocniła konsolidacja 7 firm, dzięki czemu, jako wielka całość, posiada pełną ofertę.

Najpopularniejszy ciągnik w historii

Kryzys jeszcze nie minął, ale firma postanowiła nie tracić tempa. W 1934  roku pojawia się ciągnik – model “A”, a po kilkunastu miesiącach dołącza do niego nieco mniejszy model “B”. To właśnie on okazał się hitem wśród rolników i do dzsiaj stanowi najlepiej sprzedający się model w historii. Jego produkcja zakończyła się w 1952. W międzyczasie JD przeżywa mariaż z Cattepillarem – każdy umieścił w ofercie ciągniki wspólnika. Finalnie współpraca została zakończona w połowie lat 60-tych.

Upragnione odbicie 

W latach 40-tych sytuacja ekonomiczna zaczyna się w końcu poprawiać. Model “A” i “B” zmieniają design, rośnie sprzedaż serii “L”. Następuje ogromny postęp w rozwoju rolnictwa – rośnie ilość maszyn i powierzchnia gospodarstw, maleje ilość osób w nim pracujących. W 1949 pojawia się nowy model “M”, w tym samym roku do produkcji wchodzi pierwszy ciągnik napędzany silnikiem wysokoprężnym, model “R”. Dwa lata później dołącza do nich “MC” z napędem gąsienicowym. John Deere jest już rozpoznawany jako producent ciągników rolniczych.

Model B. Źródło: imcdb.org

Model “B”. Źródło: imcdb.org

Rosną maszyny, rośnie i firma

Na początku lat 50-tych świat zobaczył model 70 dedykowany do upraw rzędowych. W tym czasie na stanowisku prezesa zasiada zięć Charles’a Deer’a – ostatni członek rodziny zarządzający firmą. Za jego czasów firma przekształca się w koncern produkcyjny. Otwiera nowe zakłady montażowe, wchodzi na rynek w Europie, Afryce i Ameryce Południowej. W 1963 jest największym na świecie producentem i sprzedawcą maszyn rolniczych. Trzy lata później, po raz pierwszy, przekracza 1 miliard dolarów przychodu.

Wielki boom… 

John Deere Generation II. Źródło: agriculture.com

John Deere Generation II. Źródło: agriculture.com

Lata 70-te to znów okres przemian na rynku, co wymaga kolejną reorganizację struktury. W tym czasie wychodzą modele “Generation II”, które miały już zabudowaną kabinę operatora. W 1974 roku jest tak duży popyt, że firma nie wyrabia się z dostawą. Przychody ze sprzedazy przekraczają 5 miliardów dolarów, a zatrudnienie przekracza 65 tysięcy pracowników – najwięcej w całej historii firmy.

…i spadek euforii

Fortuna kołem się toczy i tak po tłustych latach 70-tych następują chude 80-te. Kiedy w 1987 firma świętuje 150-lecie swojego istnienia, nastroje w rolnictwie są naprawdę smutne. Rolnicy mają bardzo niskie przychody, co nie tylko nie pozwala im na inwestowanie w nowe maszyny, ale i utrzymanie nawet średniego poziomu życia. Na przełomie lat 80-tych i 90-tych z obiegu wypadają słabsi gracze, umacniają się więksi. John Deere wychodzi z tego obronną ręką.

Jestem legendą

John Deere model 7000. Źródło: auto-filter-klj.com

John Deere model 7000. Źródło: auto-filter-klj.com

Lata 90-te to już modele serii 5000, 6000 i 7000, które pozwalają na zwiększenie udziału na rynkach w Europie i Ameryce Środkowej. W 1999 John Deere osiąga zasięg globalny. Kupuje mniejsze firmy, tworzy spółki joint venture*, otwiera nowe zakłady produkcyjne, kolejne kraje obejmuje sieciami dilerskimi. W ofercie ma ciągniki, kombajny, kosiarki, pojazdy użytkowe, opryskiwacze i wiele innych. Fani, albo może wręcz wyznawcy marki, tworzą całe mnóstwo gadżetów z jeleniem w logo. I nie tylko takich związanych z rolnictwem – ubranka dla dzieci, meble, rowery, nawet wielkie torty i całe pomieszczenia utrzymane w kolorystyce zielono-żółtej. Podobnym kultem w USA otaczany jest jeszcze tylko koncern Apple. John Deere to dzisiaj nie tylko marka, to globalna potęga działająca na wyobraźnie rolników. Choć produkty JD nie należą do najtańszych, stanowią obiekt zainteresowania i pożądania wielu gospodarzy. Ile w tym zasług w jakości produktów, a ile w budowanej przez 178 lat renomie? Jedno chyba nie istnieje bez drugiego.

 

*joint venture - podmiot stworzony przez dwie lub więcej firm w celu prowadzenia określonej działalności

 

Pokój fana marki  John Deere. Źródło: Pinterest.

Pokój fana marki John Deere.

Tu też znajdziesz ciągniczek!

Tu też znajdziesz ciągniczek!

 

 

Były pługi, były traktory, czas pokazać prawdziwy kombajn z 1972 roku!